leki Przekazane tu informacje nie mają na celu udzielania porad medycznych. Zawarta tu wiedza jest w miarę poprawna, lecz może być niewyjaśniona do końca. Autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki wykorzystania przedstawionych tu informacji.

Jak prawidłowo brać leki.
Bardzo ważne jest to, czym popijamy leki. Najlepsza jest niegazowana woda, ale nie wysokozmineralizowana, bo minerały mogą zaburzyć działanie preparatu. Nie łączmy leków z kawą, herbatą, napojami mlecznymi, sokami owocowymi, warzywnymi i alkoholem, nawet niskoprocentowym. Mogą osłabić lub nasilić działanie lekarstwa. Np. preparaty żelaza popite herbatą, a antybiotyki mlekiem mogą nie zostać przyswojone przez organizm.
Tabletka na ból głowy popita kawą może nasilić ból, wywołać kołatanie serca, bezsenność. Sok grejpfrutowy zwiększa stężenie wielu leków we krwi, nawet 15 krotnie oraz grozi ich przedawkowaniem.
Kapsułek nie należy otwierać, by wysypać jej zawartość. Jeśli mamy tabletkę w kolorowej otoczce, nie rozgryzajmy jej, bo może nie zadziałać. Zanim dotrze do jelita, zostanie zniszczona przez kwas solny w żołądku. Nie dzielmy tabletek, które nie mają fabrycznej podziałki - unikniemy zażycia niewłaściwej dawki.
Niebezpieczne połączenia
Nabiał - zawarty w nim wapń blokuje wchłanianie niektórych antybiotyków, np. tetracyklin. Połączenie produktów mlecznych z preparatem na osteoporozę może spowodować, że lek nie zadziała. Produkty pełnoziarniste i inne bogate w błonnik nie powinny być łączone z trójpierścieniowymi lekami przeciwdepresyjnymi. Błonnik osłabia ich działanie. Nie łączmy go też z lekami zawierającymi naparstnicę, stosowaną w arytmii czy niewydolności serca. Tłuste mięso w połączeniu z teofiliną może wywołać spadek ciśnienia, zaburzenia rytmu serca, bezsenność. Z tłuszczami zwierzęcymi nie zażywajmy leków neurologicznych, antyarytmicznych czy antydepresyjnych, np. z diazepamem. Cytrusy z lekami antyhistaminowymi, na nadciśnienie, może spowodować gwałtowne obniżenie ciśnienia tętniczego i ból głowy. Zielone warzywa osłabiają działanie leków przeciwzakrzepowych (warfaryny, acenokumarolu).
branie leków Właściwe przyjmowanie leków bardziej nam pomoże przy zwalczaniu choroby. Nie możemy ich zażywać dowolnie, przed wzięciem leków, nawet tych bez recepty, dokładnie przeczytajmy ulotkę. Leki na receptę bierzmy według wskazań lekarza, nawet jeśli ulotka zaleca inaczej. Pilnujmy równych odstępów między kolejnymi dawkami, to zapewni właściwy poziom substancji aktywnej we krwi. Ta zasada jest ważna szczególnie w przypadku antybiotyków. Antybiotyk wybierajmy do ostatniej tabletki, nieodstawiajmy go, czując już wyraźną poprawę. Przerwanie leczenia spowoduje, że bakterie znów zaczną się namnażać i choroba może wrócić. Osoby z chorobami przewlekłymi i w starszym wieku przeważnie biorą po kilka leków na różne schorzenia.
Nie zażywajmy ich wszystkich jednocześnie, bo może dojść do interakcji między nimi. Gdy nie mamy szczególnych zaleceń od lekarza co do pory dnia, rozłóżmy to na cały dzień. Jest to kłopotliwe, ale jak mamy możliwość, to rozłóżmy branie leków w czasie.
Leki na nadciśnienie najlepiej brać rano, by w ciągu dnia uniknąć skoków ciśnienia. Czasami lek jest potrzebny też wieczorem, gdy ciśnienie jest za wysokie.
Leki obniżające cholesterol i uspokajające najkorzystniej jest stosować wieczorem, bo o tej porze ich działanie jest najlepsze.
Między różnymi lekami przeciwbólowymi należy robić minimum 4 godziny odstępu oraz między nimi, a tymi na inne dolegliwości. Leki moczopędne nie stosujmy na noc, bo sen będzie przerywany na odwiedziny toalety.
Syropy i tabletki wykrztuśne powinny być stosowane do godziny 17.00-18.00 (ostatnia dawka 4-5 godzin przed położeniem się).
Duża część leków nie powinna być przyjmowana podczas posiłku, bo mogą wchodzić w niekorzystne reakcje z żywnością. Gdy nie ma zaleceń, najbezpieczniej zażywać leki dwie godziny przed lub dwie godziny po jedzeniu. Informacja o przyjmowaniu leków na czczo, oznacza, że trzeba je brać co najmniej osiem godzin po ostatnim posiłku, czyli kolacji, ale nie później niż godzinę przed śniadaniem. Zwykle tak przyjmowane są leki hamujące wydzielanie kwasu solnego w chorobie wrzodowej żołądka, dwunastnicy, na osteoporozę lub w chorobach tarczycy. Zalecenie, żeby przyjąć specyfik przed jedzeniem, wskazane jest, żeby zrobić to 20 - 30 minut przed posiłkiem. Kiedy musimy wziąć tabletkę po posiłku, najlepiej zrobić to 20 - 30 minut po nim.
Jak przechowywać lekarstwa? W nieodpowiednich warunkach w lekach zachodzą niekorzystne reakcje chemiczne. W ulotce mamy napisane, w jaki sposób dany specyfik powinien być trzymany. Jeśli nie ma takiej informacji, najlepiej robić to w temp. pokojowej (15-25°C), w zamkniętym, oryginalnym opakowaniu. Miejsce musi być suche, ciemne. Niektóre leki wymagają przechowywania w lodówce. To większość probiotyków, insulin, szczepionek, niektórych leków wziewnych, kropli do oczu, preparatów w proszku do przygotowania zawiesiny.

Cholesterol
cholesterol Cholesterol też jest potrzebny, ponieważ bez niego organizm nie byłby w stanie funkcjnować. Przy jego pomocy powstają hormony płciowe i kory nadnerczy, kwasy żółciowe oraz witamina D. Wchodzi w skład błon komórkowych.
Problem zaczyna się, gdy mamy go za dużo, a zwłaszcza tego złego. Ogólnie cholesterol dzielimy na zły (LDL) i dobry (HDL). Jeżeli mamy ponad normę złego, to osadza się on na ścianach naczyń krwionośnych (w mózgu, nerkach, nogach itp.). Zwężone naczynia utrudniają dopływ krwi do narządów. Zły cholesterol (LDL) odkłada się także na tętnicach wieńcowych, co często jest przyczyną zawałów.
Dobry cholesterol (HDL) usuwa nadmiar złego z tętnic i transportuje go do wątroby, w której jest rozkładany i wydalany z organizmu.
Przyczyny wzrostu cholesterolu są różne: nadwaga, złe odżywianie (tłuste mięsa i wędliny, tłusty nabiał, twarde tłuszcze, np.żółte i topione sery, masło, smalec, potrawy smażone, chipsy, itp.), dziedziczenie genetyczne. Im bardziej tłusta dieta, tym więcej cholesterolu, bowiem organizm najwięcej produkuje go 60-80% z tłuszczu pochodzenia zwierzęcego, tzw. tłuszcze nasycone.
Zachowajmy umiar z cukrem i białą mąką - obniżają poziom dobrego cholesterolu. Jajka jedzmy razem z białkiem, które zmniejsza wchłanianie cholesterolu. Zalecenia specjalistów odnośnie jajek różnią się, nieraz nawet znacznie. Jeżeli mamy prawidłowy poziom cholesterolu, to ten obecny w jajku nie stwarza zagrożenia. Można jeść do 10 - 12 tygodniowo, uwzględniając te znajdujące się w innych pokarmach (makarony, ciasta itp.). Osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu mogą też jeść jajka, ale w mniejszych ilościach tygodniowo (2-4).
Wg amerykańskiego dietetyka można jeść 2 jajka dziennie, ale wtedy nie jemy innych produktów pochodzenia zwierzęcego. A wg polskich dietetyków osoby zdrowe tylko jedno jajko dziennie, a osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu - 2 jajka tygodniowo.
Jajka mają dużo składników odżywczych: białka, lecytynę, luteinę, l-tyrozynę, składniki mineralne, witaminy. Jedzmy tłuszcze wielo- i jednonienasycone. Jednak nie można całkowicie stosować diety pozbawionej tłuszczy, bowiem może ona również zmniejszyć poziom dobrego cholesterolu.
Wobec tego co jeść?
Błonnik wychwytuje cząstki cholesterolu z pożywienia i utrudnia ich wchłanianie przez organizm.
1. Pełne ziarna i nasiona - pieczywo z maki razowej, grube kasze, płatki owsiane, brązowy ryż, itp.
2. Owoce bogate w błonnik - np. jabłka, cytrusy itp.
3.Warzywa strączkowe i inne - fasola, soja, ciecierzyca, groch, bób, marchew, buraczki, itp. Czosnek 1 - 3 ząbki dziennie - pomaga zmniejszyć poziom cholesterolu ok. 10%. Posiekany, rozgnieciony powinien poleżeć ok. 10 - 15 minut. Do potraw dodajmy go pod koniec gotowania i pieczenia - nie podajmy go obróbce termicznej dłużej niż 20 minut.
4. Orzechy i migdały.
5. Napoje (woda, herbaty, świeże soki z owoców i warzyw,) - ok. 2 litrów dziennie (liczy się również płyny w postaci zup).

Nadciśnienie tętnicze
ciśnieniomierz Nadciśnienie powyżej 140/90 mmHg zwiększa się ryzyko ataku serca, udaru. Wysoki poziom cholesterolu, nadwaga, brak ruchu itp. również zwiększają ryzko powstania nadciśnienie. Jednak nie zawsze jest znana przyczyna jego powstania. Czasami słyszymy od lekarza o nadciśnieniu samoistnym lub pierwotnym. Niewielkie nadciśnienie możemy uregulować aktywnością fizyczną i odpowiednią dietą (np. 1 ząbek czosnku na wieczór, zrezygnujmy z soli). Dla nadciśnieniowców zalecane są ćwiczenia dotleniające (wolny bieg, spacer w połączeniu z szybkim marszem). Ćwiczenia siłowe należy uzgodnić z lekarzem.
Przy nadciśnieniu tętniczym niewskazane są ćwiczenia z dużym obciążeniem wysiłkowym, np. sprint, wioślarstwo, długie bieganie, wspinaczka wysokogórska, narciarstwo zjazdowe itp.
Dieta przy małym nadciśnieniu pomaga utrzymać normę.
Niektóre osoby nie potrzebują przyjmować na stałe leków na nadciśnienie, zwłaszcza w początkowej fazie choroby. Skuteczne mogą być naturalne produkty żywnościowe. Warto je stosować, ale jest jeden warunek - systematyczność. Należy zrezygnować z żywności smażonej w panierce i dużej ilości tłuszczu, ze smalcu, z konserw, z serów żółtych, pełnotłustego nabiału i przegryzek w postaci słonych paluszków, chipsów. Ograniczamy mięso i wędliny, a sól zastępujemy ziołami i czosnkiem. Jedzmy codziennie warzywa i owoce oraz gotowane lub pieczone ryby minimum 2 razy w tygodniu. Jedzmy pełnoziarniste pieczywo, razowe, orkiszowe, kasze gruboziarniste, bo zawierają węglowodany złożone dodające energii.
Produkty korzystne w diecie nadciśnieniowej.
Gorzka czekolada - min. 70% kakao. Jest bogata w flawonole, poprawiające elastyczność naczyń krwionośnych. Wystarczy jeść 3 razy w tygodniu - 100 g podzielić na 3 porcje.
Woda z cytryną: pomoga obniżyć ciśnienie (witamina C, potas).
Grejpfruty, pomarańcze zawierają witaminę C, która pomaga usunąć z organizmu sód, co obniża ciśnienie. W grejpfrutach zawarta jest naringenina, która reguluje też poziom glukozy.
Ryby: makrela, łosoś, pstrąg to dobre źródło zdrowych kwasów omega-3, obniżających ciśnienie krwi.
Płatki owsiane: zawierają substancje, które obniżają cholesterol. Działają jako prebiotyk i wzmacniają układ immunologiczny.
Sok z aronii i buraków posiadają substancje, które wpływają na poszerzanie naczyń krwionośnych. 250 ml soku dziennie wpływa pozytywnie ciśnienie w organizmie.
Sok z pomidorowy posiada potas, który uelastycznia tętnice oraz wypłukuje nadmiar soli z pożywienia. W pomidorach jest też substancja, która obniża poziom cholesterolu.
Siemię lniane zawiera argininy i glutaminy, które zapobiegają chorobom serca. Jest źródłem fitosteroli obniżających zły cholesterol (wystarczy 1-2 łyżki mielonego siemienia dziennie przez miesiąc i 1 miesiąc przerwy).
Zioła: lubczyk, oregano, bazylia to doskonałe zamienniki soli - poprawiają trawienie i ułatwiają przyswajanie składników odżywczych. Bazylia posiada działanie uspokajające i zmniejszające stres.

Stres
stres Praca lub brak pracy, ciągła gonitwa, problemy dnia codziennego powodują stres, który jest poważnym problemem dzisiejszej cywilizacji. Stres jest zjawiskiem biologicznym, reakcją organizmu na stawiane mu wymagania fizyczne i psychiczne. Stresem określa się bodźce, które zmieniają stan gotowości człowieka do działania. Dzięki nim życie nie jest nudne, krótkotrwały stres jest czynnikiem mobilizującym, pomaga nam przezwyciężać trudności, kłopoty.
Największą wydolność uzyskujemy przy średnim poziomie stresu (lekkie pobudzenie). Natomiast duży poziom stresu paraliżuje nasze działania, nasze nerwy nie są wstanie wykonać naszych zamierzeń. Jeżeli natomiast dociera do nas zbyt wiele bodźców, wówczas zaczynamy odczuwać dyskomfort. Jeżeli wciąż jesteśmy poddawani silnemu oddziaływania bodźców, znacząco pogarsza się nasze samopoczucie, zdrowie i wreszcie może dojść do poważnych zaburzeń. Dobre opanowanie radzenia sobie ze stresem zapewni nam komfort życia, ale i przed zmaganiami ponad nasze siły.
Fizjologiczne podstawy stresu.
Pamiętajmy jednak, że stres jest częścią naszego życia i przetrwania. Nasz instynk samozachowawczy w stresie uruchamia mechanizmy obrony i ataku. Cel nadrzędny to przetrwać atak i stworzyć sobie warunki do dalszego życia. Do realizacji tego potrzebna jest możliwość podporządkowania funkcji całego organizmu tylko obronie lub atakowi.
Aby układ taki charakteryzowała wysoka sprawność i niezawodność, większość funkcji przystosowawczych realizowana jest odruchowo. Gdy zachodzi taka potrzeba z niewielkich położonych powyżej nerek gruczołów wydzielane są trzy hormony: adrenalina (80%) i w mniejszych ilościach dopamina i noradrenalina. Hormony te pozwalają na szybkie wyzwolenie energii potrzebnej do ataku, obrony czy ucieczki. Mechanizm ten działa jak aktywacja alarmu w sytuacji zagrożenia i nie daje czasu na zastanowienie czy podejmowanie decyzji, co zwiększa szanse sukcesu. Niski poziom adrenaliny w naszym organiźmie powoduje znużenie i apatię. Oprócz w/w hormonów w naszym organiźmie wytwarzany jest przez warstwę pasmowatą kory nadnerczy kortyzol, który nazywany jest hormonem stresu stawianym na równi z adrenaliną.
Kortyzol ma również działanie przeciwzapalne oraz zatrzymuje sól. Przewlekły nadmiar kortyzolu we krwi przyczynia się do powstawania tkanki tłuszczowej (bawoli kark, otyłość brzuszna), rozstępów itp.
Oznaki stresu.
1. Pobudzenie emocjonalne, biegunka.
2. Wzrost ciśnienia krwi, ból głowy, wzrost poziomu cukru we krwi.
3. Przyspieszony oddech, przyspieszona akcja serca, kołatanie serca, drżenie rąk, lęk i niepokój.
5. Suchość w ustach, "gęsia skórka", szczękościsk, sztywność karku.
8. Brak rozsądnego działania, kłopoty z koncentracją.
Efektem jest pobudzenie emocjonalne oraz przygotowanie mięśni do użycia (zwiększona ilość energii - cukier, dostarczenie większej ilości tlenu - szybszy oddech, oraz lepsza dystrybucja - pobudzenie układu krążenia).
Natomiast "gęsia skórka" to nic innego jak nastroszenie włosa tak jak w świecie zwierząt - aby być większym i straszniejszym. Po zużyciu dostępnych zasobów na atak, obronę czy ucieczkę następuje faza odpoczynku - relaksacji, okres potrzebny do regeneracji sił.
U naszych przodków stres przeważnie włączał się na widok dzikich zwierząt, z braku jedzenia, zimna. W naszych czasach rozwój cywilizacji spowodował powstanie bardzo dużej ilości czynników stresogennych. Nasz przodek miał mało powodów do zestresowania się. Nam natomiast przybyło wiele dóbr pomagających w życiu, które jednak często są przyczyną stresu. Pochopnie i często bezwiednie używamy "auto alarmu" często i w przypadkach błahych. Rozlane mleko, korek na ulicy, złe spojrzenie kogoś, popsuty telewizor itp. Dobra cywilizacji zanieczyściły nasze życie stresem", co źle wpływa na nasze zdrowie nie wpływa.
Wpływ i zasięg stresu zależy od naszej osobowości i podejścia do życia np. ukradziono nam samochód:
- pierwsza osoba - nareszcie pozbyłem się tego starego psującego się grata. Za zwrot ubezpieczenia, kupię sobie wreszcie nowy,
- natomiast inna osoba będzie lamentować do końca życia.
Od naszej osobowość zależy jak sobie radzimy w różnych sytuacjach. Osoby umiejące panować nad stresem są odporniejsze na choroby. Jednak odporność na stres jest cechą indywidualną. Najgorzej ze stresem radzą sobie pesymiści, osoby zamknięte w sobie oraz bardzo ambitne, którzy każdy błąd przeżywają jak osobistą tragedię.
Co jest przyczyną powstawania stresu:
- środowisko szkolne i środowisko pracy: presja czasu, np. dotrzymanie terminu, chęć sprostania wymaganiom przełożonym, nadmiar obowiązków, obawa porażki, utraty pracy, brak pracy itp.;
- środowisko życia: hałas, tłok, korki, załatwianie spraw w urzędach;
- życie rodzinne: trudności w kontaktach z partnerem, śmierć bliskiej osoby, rozwód, chęć bycia idealnym rodzicem;
- stres biologiczny: w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia;
- długotrwałe zmęczenie lub wyczerpanie jest następstwem długotrwałego oddziaływania wytężonej pracy, nauki i pojawia się, gdy stawiamy sobie wygórowane wymagania.
Jak zaradzić sytuacjom stresowym?
Najlepiej byłoby unikać sytuacji stresowych, jednak nie jest to łatwe, a w niektórych sytuacjach wręcz nie możliwe. Pokonywanie stresu należy rozpocząć od ustalenia jego przyczyny. Nie dopuszczać do sytuacji, kiedy przejdzie on w formę przewlekłą. Możemy to zrobić samodzielnie lub z pomocą psychoterapeuty, czy też najbliższej osoby.
Rozsądna i chłodna ocena sytuacji pozwoli nam stwierdzić, czy można w niej coś zmienić, czy też wszelkie próby będą tylko stratą czasu i energii, które mogą jeszcze bardziej pogłębić zjawisko stresu. Pozwoli nam to lepiej poznać nasze mocne i słabe strony, a w przyszłości przewidzieć, które sytuacje niosą dla nas duże ryzyko stresu. Wiara we własne możliwości oraz przekonanie, że nawet w syutuacjach beznadziejnych jest jakieś wyjście pozwala rozładowć stan napięcia stresowego.
W pokonywaniu stresu możemy wspierać się metodami naturalnymi, np. muzykoterapią, aromaterapią, medytacjami, masażem, ziołolecznictwem lub farmakologicznymi - ziołowe leki uspokajające, magnez z witamina C.
Duże znaczenie ma oparcie bliskich osób oraz życzliwość i optymizm innych ludzi, którymi należy się otaczać (unikać pesymistów i osób ciągle narzekających).
Smutków nie należy topić w alkoholu - prowadzi to do uzależnienia, a nie rozwiązuje problemów.
Nie nadużywajmy leków uspokajających i nasennych - również powodują uzależnienie. Nie leczmy kłopotów objadaniem się, doprowadzi to do nadwagi, która stanie się następną przyczyną naszych problemów. Kawa i papierosy również nie są dobrym lekiem na stres.
Na codzienny stres dobra jest aktywność fizyczna: sport, spacer z psem, praca w ogrodzie, prace domowe, kontakt z naturą. Warto mieć i poświęcać czas na hobby, które nas odpręża. Podarujmy sobie każdego dnia chociaż pół godzinki "nic nierobienia", przestrzegajmy właściwego odpoczynku, snu.
Często dręczą nas sprawy nieistotne, które analizujemy, ciągle szukamy rozwiązania - odpuśćmy je, a z czasem okaże się, że proste rozwiązanie przyszło same. Spotykaj się ze znajomymi, pozwól sobie na trochę szaleństwa, a nawet wygłupianie się.
Jakie reaguje nasz organizm na stres?
Zdenerwowanie, stany lękowe wyzwalają w naszym organiźmie adrenalinę, kortyzol, które mają wpływ na:
Brzuch - nadmiar kwasu żołądkowego, znaczny przyrost wagi lub zanik (chudnięcie).
Głowa - napady bólu głowy, zawroty. Gruczoły potowe - nagłe pocenie się.
Oddech - płytki, nieregularny powodujący szybkie zmęczenie przy niewielkim wysiłku.
Problemy płciowe - nieregularne miesiączki, spadek popędu seksualnego, oziębłość, kłopoty z potencją.
Szyja - sztywność i ból karku. Skóra - suchość skóry, trądzik, łuszczyca, alergia.
Włosy - bardziej podatne są na przetłuszczanie, a nawet łupież oraz mogą wypadać.
Jakie choroby może powodować stres.
1. Choroby serca, zaburzenia rytmu serca, nadciśnienie tętnicze, zawał. 2. Chorobę niedokrwienną, chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy. 3. Nerwice, bezsenność, depresja, stany lękowe i fobie. 4. Zwiększoną zachorowalność na choroby zakaźne przez obniżenie odporności organizmu. 5.Zaburzenia miesiączkowania u kobiet i zaburzenia potencji u mężczyzn.

Prostata
prostata Pierwsze objawy mogą pojawić się już w wieku 40 lat, a nawet wcześniej. Jednak najczęściej pojawia się w wieku 50 lat i dotyka ona ponad 50% mężczyzn. Zadaniem prostaty jest produkcja płynu, który jest składnikiem nasienia oraz odpowiada za wzwód podczas stosunku. Przyczyny powiększania się stercza wciąż nie są do końca jasne.
Nadal nie wiadomo dlaczego u jednych mężczyzn prostata rośnie wolniej i do końca życia nie stwarza żadnych problemów, u innych jej komórki ulegają degeneracji sprzyjając rozwojowi nowotworu. Sprzyjają zaburzenia hormonalne, otyłość i tłuszcze zwierzęce.
Prostatainfo.eu
Zalecana jest dieta bogata w warzywa i owoce: pomidory, zielona herbata, różowe winogrona, truskawki, maliny, groszek zielony, rozmaryn, czosnek oraz owoce cytrusowe.
Powiększająca się prostata uciska na cewkę moczową, powodując problemy z moczem, zakażenie dróg moczowych, kamica, zatrzymanie moczu, niewydolność nerek.
Najczęściej występuje częste oddawanie moczu, wyciekanie moczu kroplami, słaby strumień, wydłużony czas sikania, bóle w dole brzucha.
U mężczyzn z powiększonym sterczem, a nie odczuwających dolegliwości, stosuję się obserwację.
W przypadku pojawienia się pierwszych objawów stosuje się leki.
Leczenie zabiegowe polega na usunięciu tkanki gruczolaka jedną z wielu metod: adenomektomia, laseroterapia, termoterapia mikrofalowa itp.
Każdy mężczyzna w wieku ok. 50 lat powinien wykonać badania oceniające wielkość prostaty, która może zwiększyć swoją wagę od 20 aż do 500g.
Gruczoł jest dojrzały ok. 30 - go roku życia mężczyzny i ma 3-3,5 cm szerokości. Odpowiada za wzwód podczas stosunku. Tu jest więcej o prostacie.

Kleszcze
"Ixodes ricinus wwalas" autorstwa WWalas - Praca własna. Licencja GFDL na podstawie Wikimedia Commons.
"Ixodes ricinus PL" autorstwa Navaho - Praca własna. Licencja GFDL na podstawie Wikimedia Commons. kleszcz dorosły kleszcz kleszcz dorosły kleszcz kleszcz dorosły kleszcz


Tu jest więcej obrazów z kleszczami
A tu jest więcej obrazów z kleszczami obrzeżkowatymi
Kleszczy jest coraz więcej i należy mieć wiedzę, która pomoże nam czuć się bezpieczniej. Kleszcze to groźne zwierzęta, które przenoszą różne choroby. Ogólnie kleszcze można podzielić na twarde (Ixodidae), które są częściowo pokryte twardym pancerzem, oraz miękkie pozbawione tego pancerza nazywane obrzeżkowatymi, których głównymi żywicielami są ptaki, np. gołębie.
Obrzeżki gołębie, gdy brakuje im naturalnego żywiciela, mogą wchodzić do mieszkań. Gnieżdżą się w szparach podłóg, ścian, pod parapetami i tapetami. Żerują przeważnie w nocy.
W Polsce populacja kleszczy pospolitych i łąkowych od kilku lat zwiększa się, przyczynia się do tego między innymi ocieplenie klimatu.
Kleszcza możemy przynieś nawet z podwórka w wielkim mieście. Jednak najwięcej jest ich w wysokich trawach, w lasach (przeważnie w liściastych), na łąkach, działkach, parkach, ogródkach. Zimują w ściółkach, pod korą drzew i coraz częściej w szczelinach budynków. Są odporne na zimno i suszę. Kleszcze nie skaczą, nie spadają nam gwałtownie na głowy, zbieramy je dotykając drzew, gałęzi, traw, paproci itp. Wspinają się na wysokość ok. 120 cm, kiedy spacerujemy kleszcze najchętniej atakują nasze nogi.
Żerowanie zaczynają od wiosny, ale najbardziej aktywne są od początku czerwca do października w godzinach rannych (ok. 7 - 9 godziny) i popołudniowych - od piętnastej do północy. To tylko częściowa prawda, bowiem ich aktywność zależy od warunków atmosferycznych, np. przy dodatnich temperaturach w grudniu też można spotkać kleszcza. Ilość zarażonych procentowo kleszczy waha się od 15-30%. Niektóre źródła podają, że jest to 20 - 50% zarażonych pajęczaków, a jeszcze inne bardziej optymistyczne, że zarażonych jest 10 - 15%.
Żywicielami kleszczy są małe i duże zwięrzęta oraz człowiek. Kleszcz wyczuwa wydychany dwutlenek węgla, pot, hormony i drgania. Swoją ofiarę może wyczuć nawet z 20 metrów. Za nim się wbije, szuka najlepszego miejsca (ciepłe i wilgotne, gdzie skóra jest bardziej ukrwiona oraz cienka) - pachwiny, na pośladkach, na mosznie, okolice kostek, pod kolanami, na szyi, za uszami, na głowie.
Moment wkłucia trudno zauważyć, bowiem ślina kleszcza zawiera substancję znieczulającą. Jednak czasami można poczuć lekkie swędzenie, łaskotanie itp.
Po wkłuciu cementuje miejsce (mocniej się zaczepia) i wprowadza substancję zmniejszającą krzepliwość krwi. Po tych zabiegach zaczyna wysysać krew przez kilka godzin, a nawet kilka dni.
Dorosły kleszcz ma ok. 2mm, nimfa czyli młody kleszcz ma 1 - 1,5mm. Są jeszcze ich larwy - 0,5mm. Kleszcze są wyposażone w ryjkowaty narząd gębowy przystosowany do ssania krwi i płynów tkankowych.
Kleszcze z rodziny Ixodidae ssą krew trzy razy w życiu: w stadium larwalnym, w stadium nimfy i jako postać dorosła. Bez jedzenia mogą żyć do dwóch lat.
W Polsce najczęściej występuje kleszcz pospolity oraz kleszcz łąkowy - również lubi wilgoć (zakrzewione pastwiska, bagniste tereny leśne oraz obrzeża jezior). W odróżnieniu od kleszcza pospolitego występuje głównie we wschodniej części Polski. Ssąca samica może zwiększyć swoją masę 200 razy, a rozmiar sześciokrotnie.
Nimfy i larwy są najbardziej niebezpieczne.
Jeżeli wybieramy się na grzyby, czy na spacer po wysokich trawach lub zaroślach załóżmy długie spodnie, które wkładamy w buty z cholewkami. Na nogawki spodni nakładamy długie skarpety. Na rynku dostępne są buty z cholewkami, które mają dodadkowo u góry ściągacze. Również zakładamy ubranie z długim rękawem (dobra jest wciągana bluza bez guzików), czapkę. Najlepiej w jasnych kolorach, bowiem łatwiej zauważymy kleszcza. Podobno najlepsze wierzchnie są sztuczne ubrania - takie śliskie (trudniej koleszczowi się do nich przyczepić). Pomimo, że repelenty nie zapewniają nam 100% chrony, użyjmy ich do spryskania nogawek spodni i rękawów oraz nakrycia. Najbardziej skuteczne środki są te zawierające najwięcej % substancji DEET. Jednak, żeby zapewniały nam 100% ochronę, musiałyby zawierać stężenie, które jest niebezpieczne dla człowieka. Okolice głowy (szyja, uszy) posmarujmy naturalnymi olejkami, np. z drzewa herbacianego, z geranium, paczuli, itp.
Po wyjściu z lasu, zarośli, parku, łąki itp., w miarę możliwości dobrze wytrzep ubranie. Opcjonalnie nośmy roller do ubrania, którym po wyjściu z lasu, zbierzemy z wierzchu ubrania mało widoczne nimfy i larwy kleszcza. Po powrocie do domu zdejmnij nad wanną lub brodzikiem ubranie oraz delikatnie wytrzep je i zwróć uwagę czy nie ma kleszczy. Ubranie wypierz w pralce lub włóż go na godzinę do suszarki - gorąca temperatura zniszczy go. Obejrzyj dokładnie swoje ciało i weź prysznic szorując się dokładnie. Maleńkie nimfy i larwy (są słabo widoczne) mogą w ten sposób spłynąć razem z wodą.
Jeżeli mamy już kleszcza to usuńmy go jak najszybciej. Im krócej będzie wczepiony, tym możliwość zarażenia będzie mniejsza (mniejsze ryzyko przed upływem 24 godzin). Do wyciągania kleszcza służą różne przyrządy (np.kleszczołapki, pompki próżniowe). Usunięcie kleszcza nie jest łatwe, bowiem posiada on aparat gębowy z haczykami, którymi przymocowuję się w miejscu wkłucia. Samo wyciąganie - jedni zalecają wyciąganie z delikatnym wykręcaniem, inni prostym energicznym ruchem. Kleszcza chwytamy jak najbliżej powierzchni skóry i delikatnie, ale zdecydowanie pociągamy go do góry. Nigdy nie chwytamy go za tułów, bo możemy wycisnąć zawartość jego brzucha do naszego organizmu. Generalnie nie należy go wykręcać, jeżeli kleszcz tkwi zbyt głęboko w ciele, należy udać się do lekarza.
Na rynku pojawiły się preparaty pomagające usunięcie kleszcza , które natychmiast go uśmiercają i nie dają mu podobno szansy na wymioty do rany. Po uśmierceniu należy go natychmiast wyjąć oraz sprawdzić czy został wyjęty w całości. Najlepiej to sprawdzić kładąc go na białej kartce papieru lub białej tkaninie. Do usuwania i sprawdzania używajmy również lupy. Usuniętego kleszcza można wysłać do specjalistycznego laboratorium w Puławach http://www.piwet.pulawy.pl lub Poznaniu www.cbdna.pl, gdzie zbadają go czym mógł nas zarazić. Wszystkie choroby przenoszone przez kleszcze leczy się antybiotykami. Wbitego kleszcza napewno nie wolno smarować żadnymi środkami, bo duszący się "gad" zwymiotuje do rany i jeżeli posiada drobnoustroje to przekaże je nam. Wirusy i bakterie przenoszone przez kleszcze mogą się dostać do naszego organizmu już w momencie wkłucia. Miejsce po usuniętym kleszczu należy zdezynfekować wodą utlenioną lub spirytusem. Również pęsetę należy zdezynfekować przed i po wyjęciu kleszcza.
Jeżeli kleszcz był zarażony, to nie znaczy jeszcze, że i nas zaraził. Mechanizm obronny naszego organizmu, może zapobiec chorobie, ale pozostanie w nas ślad kontaktu z bakterią - dodatnie badania krwi na przeciwciała. Jeżeli do dwóch tygodni po ugryzieniu zauważymy np. gorączkę, zaburzenia świadomości, tracenie przytomności, sztywnienie karku należy zgłosić się do lekarza. Takie objawy mogą oznaczać odkleszczowe zapalenie mózgu. Całe szczęście, że takich przypadków w ciągu roku jest mało. Na odkleszczowe zapalenie mózgu można się zaszczepić. Wirusem zapalenia mózgu można zarazić się pijąc mleko prosto od krów, które zakażone zostały przez kleszcze. Wirus zapalenia mózgu jest odporny na działanie soków trawiennych, ale ginie podczas pasteryzacji.
Borelioza (nazywana też chorobą z Lyme) - oznaką jest rumień (czerwona, okrągła i powiększająca się plama - pojawia się między 7 a 60 dniem po ugryzieniu), który wędruje w inne miejsca. Nieleczony rumień może utrzymywać się przez kilka miesięcy. Warto wiedzieć, że wskazówka w postaci rumienia występuje u co trzeciego zarażonego.
Inne objawy Boreliozy to: grypopodobne dolegliwości - gorączka, potliwość, dreszcze. Inne objawy to: bóle stawów, drętwienie kończyn, sztywność i bóle szyi, skoki ciśnienia, kołatanie serca, czarne plamy przed oczami, ból i szum uszu, problemy z koncentracją, czytaniem, zaniki pamięci, porażenie nerwów itp. Przeciwko boreliozie nie ma szczepionek. Leczenie tylko antybiotykami, ale niektórzy wspomagają leczenie naturalnymi metodami (po konsultacji z lekarzem). Entuzjaści wspomagania leczenia naturalnymi środkami zalecają szczególnie rdest japoński, targanek, vilcacora i żeń-szeń.
Badanie w kierunku boreliozy wykonuje się nie wcześniej niż 4 - 6 tygodni po ugryzieniu, bo dopiero po tym czasie pojawiają się we krwi przeciwciała.
Kleszcze zarażają również babeszjozą (bóle głowy, w miejscu ugryzienia pojawia się grudka), bartobellozą (nudności, gorączka, dreszcze, ból gałek ocznych), anaplazmozą(bóle mięśni, uczucie rozbicia).
Sposoby odstraszania kleszczy znalezione w necie.
W necie można znaleść dużo porad związanych z sposobami i metodami na odstraszanie kleszczy. Czy są skuteczne? Nie ma na to 100% pewności. Olejki - wykonanie mikstury do odstraszania. 1/3 szklanki wody destylowanej, 1 łyżka wódki, 40 kropli olejku geranium. ()Może lepiej wymieszać 2 - 3 olejki?() Wlać do spryskiwacza i dobrze wymieszać. Spryskiwać skórę, włosy i odżież.
Poddobno bardzo dobry jest olejek z drzewa herbacianego, który jako jedyny można stosować bez rocieńczania bezpośrednio na skórę (powiadają, że nie uczula i nie alergizuje). Olejki warto dodawać do prania oraz na ubranie przed wyjściem na spacer do lasu, parku. Najczęściej stosujmy je w okolicy stóp, rąk i szyi. Niewiadomo czy to jest skuteczna metoda, ale przynajmniej ładnie pachnie. Inne olejki, które prawdopodobnie mają właściwości odstraszające owady (w tym i kleszcze): olejek eukaliptusowy, geraniowy, goździkowy, lawendowy, paczuli, lemongrasowy.
Czystek - ostania moda na picie czystka, który podobno działa zdrowotnie. Również podobno pomaga przy leczeniu boreliozy. Opowieści informują, że regularne picie codziennie 1 szklanki czystka, powoduje specyficzny zapach naszej skóry, którego nie lubią kleszcze. Podobno również dobrze jest zrobić napar z czystka i posmarować skórę, ubranie przed wyjściem do lasu - zabieg powtarzać co 2- 3 godziny.
Inne rady na odstraszanie to dieta? Niektórzy radzą jeść czosnek, cebulę, pić alkohol lub spryskać nim ubranie, stosować zioła, itp. Po takiej diecie, podobno wytwarzamy pot, który nie zachęca kleszczy do gryzienia. Coś w tym może i jest prawdy, ale trzeba wiedzieć, że każdy organizm może wytwarzać inne zapachy.

Grzybica
grzybica języka Są różne odmiany grzybicy - jedne już są zauważalne na drugi dzień po zakażeniu, a inne dają znać dopiero po kilku tygodniach.
Drobnozarodnikowa - jest to bardzo zakaźna grzybica, która atakuje skórę głowy, również skórę nie owłosioną u dzieci. Objawy - na głowie włosy wyglądają jak równo obcięte, otacza je szara błona. Na skórze nie owłosionej widoczne są owalne ogniska zapalne z pęcherzykami.
Obrębna pachwin - występuje na udach, u mężczyzn najczęściej na skórze przylegającej do moszny. Objawy - ogniska zapalne z naciekiem na obwodzie i wieloma pęcherzykami, grudkami i strupkami.
Paznokci - często jest następstwem grzybicy między palcowej. Objawy - paznokcie są żółte lub sine, łamią się, rogowacieją i tworzą się w nich bruzdy.
Pochwy i sromu - występuje u kobiet z obniżoną odpornością, po stosowaniu antybiotyków i w czasie ciąży. Objawy - świąd i pieczenie sromu, gęste serowate upławy, białawe naloty w przedsionku pochwy i w pochwie. Zaczerwieniona i rozpulchniona błona śluzowa.
Skóry nie owłosionej - choroba często przywożona z wakacji, która przenoszona jest z ręczników, materacy i leżaków na naszą skórę. Objawy - ogniska zapalne z pęcherzykami (najczęściej na nogach i brzuchu). Rzadziej występujące objawy to: okrągłe przebarwienia skóry (zwykle białe lub sinawe).
Strzygąca - atakuje owłosioną skóre głowy, skórę nie owsłosioną i paznokcie. Zakażenie następuje od drugiego człowieka lub zwierzęcia.
Wyróżniamy tu grzybicę głęboką i powierzchniową. Głęboka - objawy: zapalne guzki pokryte strupkami, wypadanie włosów na zakażonej skórze. Może pozostawiać ślady w postaci blizn. Najczęściej narażone są dzieci i mężczyźni (przeważnie na brodzie).
Powierzchniowa - objawy: a/ skóra owłosiona - ogniska zapalne pomiędzy włosami, łuszczące się, włosy ułamane tuż nad powierzchnią skóry, odczuwalny świąd,
b/ skóra nie owłosiona - ogniska zapalne z nasilonym stanem zapalnym na obwodzie i występujące liczne pęcherzyki ze strupkami.
Stóp:
a/ międzypalcowa - objawy: pękające pęcherzyki, odwarstwianie naskórka, głębokie pęknięcia, silny świąd,
b/ potnicowa - objawy: zaczerwieniona skóra z licznymi pęcherzykami, drobne nadżerki,
c/ złuszczająca - objawy: zaczerwieniona skóra, która intensywnie się łuszczy.
Jak zmniejszyć ryzyko zakażenia się grzybicą?
Staraj się nosić przewiewne buty i bawełniane skarpetki. Idąc na basen, plażę, pomost zakładaj swoje klapki basenowe.
Nigdy nie siadaj bezpośrednio na leżaku z wypożyczalni - kładź swój ręcznik na płótno leżaka i zapamiętaj którą stroną go położyłeś. Najlepiej po każdym użyciu ręcznika na leżaku z wypożyczalni wypierz go w najwyższej temperaturze.
Nigdy nie pożyczaj komuś lub od kogoś przedmiotów osobistych (grzebienia, ręcznika, pumeksu, mydła, szczoteczki do zębów i rąk, przyborów do manicure, ubrań, butów itp.).
Grzybica jamy ustnej jest trudna do wyleczenia choroba, wywołuje ją drożdżak Candida albicans.
Na błonach śluzowych Candida występuje u ok. 75% ludzi, ale nie wszyscy chorują. Dopiero, gdy spadanie odporność może zatakować gardło i przewód pokarmowy: dwunastnicę, jelito cienkie i grube oraz odbytnicę, żołądek.
Grzyb Candida może powodować agresję, bezpłodność, depresję, fobię, stany lękowe.
Grzybica jamy ustnej - objawy:
- biały nalot na języku i podniebieniu, który może zaatakować gardło i przełyk,
- owrzodzenia, pieczenie oraz ból w obrębie zmienionej chorobowo błony śluzowej,
- nadżerki, bolesne pęknięcia w kącikach ust (zajady),
- u osób noszących protezy zębowe pojawia się rumień dziąsłowy.
Czynniki zwiększające ryzyko zachorowania:
- niedostateczna higiena jamy ustnej i zmniejszona ilość wydzielanej śliny,
- spożywanie dużej ilości cukrów i cukrzyca,
- antybiotyki, sterydy, hormony, chemioterapia i radioterapia,
- niedobór żelaza, niedobór kwasu foliowego,
- zaburzenia hormonalne i wiek,
- mikrouszkodzenia błony śluzowej i zmiany w składzie mikroflory,
- przewlekłe stany zapalne błony śluzowej jamy ustnej,
- palenie papierosów i nadużywanie alkoholu.
Grzybica jamy ustnej u niemowląt występuje na błonie śluzowej w postaci biało-szarego nalotu, tzw. pleśniawki.
Grzybicę jamy ustnej leczy się miejscowo - maściami i płynami przeciwgrzybiczymi. Przed podaniem leków powinien być wykonany antymykogram. Jeśli leczenie miejscowe nie przynosi efektu, włącza się leki doustne. By nie nastąpiły nawroty, leczenie należy bezwzględnie kontynuować przez co najmniej dwa tygodnie po ustąpieniu objawów. Leczenie grzybicy jamy ustnej może być uciążliwe i długotrwałe, ale nie należy z niego rezygnować, bo zaniedbana kandydoza może doprowadzić do infekcji ogólnoustrojowej.
Dieta w czasie leczenia grzybicy jamy ustnej, z której należy wykluczyć:
- wszystkie słodycze, owoce, alkohol, produkty bogate w drożdże.
Gdy pojawią się objawy grzybicy trzeba udać się do lekarza. Oprócz antybiotyku należy też stosować probiotyki, które przywrocą prawidłową florę bakteryjną w jelitach.
Grzyb Candida może powodować: bezpłodność, depresję, fobię, agresję, koszmary nocne i zaniki pamięci.